13 marca nasza szkoła zamieniła się w stolicę logicznych łamigłówek, nieskończonych rozwinięć dziesiętnych i… śmiechu! Obchodziliśmy Święto Matematyki oraz Dzień Liczby π (Pi), a działo się naprawdę sporo!
Klasowe teleturnieje matematyczne rozgrzały szare komórki do czerwoności – uczniowie stawali do rywalizacji niczym w „Awanturze o kasę”, tylko że zamiast przytomnego prowadzącego mieli nauczyciela z kalkulatorem i poczuciem humoru. Emocje? Jak na finale Ligi Mistrzów!
Projektowanie miasta Pi pobudziło wyobraźnię – bo kto powiedział, że matematycy nie mają duszy artysty? Królowa nauk wkroczyła w świat urbanistyki, a ulice zyskały nazwy takie jak „Aleja Promienia” czy „Plac Sinusa”.
I wreszcie… pierwszy szkolny konkurs sudoku! Plansze, ołówki i pełne skupienia miny – niektórzy uczniowie nawet zapomnieli oddychać, żeby nie stracić rytmu! Liczby układały się w perfekcyjną harmonię, a rywalizacja była na tyle intensywna, że już myślimy o edycji drugiej.
To był dzień, w którym matematyka zeszła z tablicy i pokazała, że potrafi bawić, zaskakiwać i integrować. Bo w końcu – jak nie kochać liczby, która zaczyna się od 3,14 i… nigdy się nie kończy?
Milena Szałkowska-Klimczak, Katarzyna Pałka