Zdalna praca z dziećmi w obecnej sytuacji stała się okazją do wielu przemyśleń i rozważań dla nas - dorosłych. Kto by pomyślał, że proste zadanie, które polegało na opisaniu własnego, wymarzonego raju stanie się pretekstem dla uczniów, by dać upust swoim refleksjom, frustracjom, marzeniom…
Zapraszam do lektury, bo mnie ujęło… i to bardzo – wymarzony raj z koronawirusem w tle.
Mój raj…
Wolność, swoboda – tak, to jest to! To prawdziwy raj!
Tego, czego dziś już nie doświadczamy… mogłoby stać się dla nas rajem. Wolność mieliśmy na co dzień, gdy nam to odebrano - stała się dla nas jak „ limitowana edycja”. Nadeszły czasy, kiedy wszyscy siedzimy przed komputerem lub telefonem (tak upragnione jeszcze 3 tygodnie temu!), lecz dziś … brak świeżego powietrza zaczyna nam przeszkadzać (kto by pomyślał!).
Wolność ofiarował nam Bóg i on potrafi nam ją odebrać. Może próbował nam coś przekazać? Na przykład, że szkoła nie jest wcale taka zła albo… że musimy dbać bardziej o nasze zdrowie i wychodzić częściej na dwór? A przyjaciel był tym cenniejszy, bo był blisko, na wyciągnięcie ręki, mógł przytulić w potrzebie. Teraz przeraża nas widok małego dziecka noszącego maskę i rękawiczki chirurgiczne. Wolę nie wspominać o małych noworodkach, które muszą już od pierwszych chwil żyć w zamknięciu. Ale co poradzić?
Raj dla niektórych to nie robienie niczego, a dla niektórych mieć w ogóle coś do roboty. Ale jak to połączyć, żeby stworzyć raj dla wszystkich? Nie trzeba się przenosić do innego świata lub wymiaru. Nasz raj może powstać tutaj, gdzie nasz dom. Wystarczy tylko podnieść puszkę, używać mniej plastiku, palić w kominkach drewnem. Takie małe rzeczy, a jak wielki wpływ mają na nasz raj.
Dla mnie raj to czyste, wolne i bezpieczne miejsce. I żeby takie było, trzeba tak niewiele... Raj potrafi przybierać różne formy i raj właśnie przybrał postać ziemi. To, że my wszyscy mamy wymagania wobec raju, to nie nasza wina, ale po jakimś czasie - trzeba sobie uświadomić -że to ziemia jest naszym rajem i aby wróciła do pierwotnego stanu, trzeba jej pomóc. Wyobraźcie sobie… harmonia, spokój, brak niebezpieczeństw (nawet tak okropnych jak koronawirus!). Możemy Jej (ziemi) w tym pomóc, możemy wiele zdziałać... ale tylko razem.
Autorka tekstu: Oliwia Guzik
Uczennica kl. V
(wypracowanie dotyczące lekcji związanej z biblijnym tekstem o stworzeniu świata,
przeprowadzonej w klasie V w ramach zajęć on-line”)
Magdalena Sykut